Warszawa
1814723
Your IP: 34.229.24.100
2019-07-23 12:19

Artykuły

Rodzinne Świętowanie Niedzieli -
styczniowe spotkanie z Krzysztofem Łubą

Na styczniowe spotkanie z Krzysztofem Łubą, w ramach Rodzinnego Świętowania Niedzieli, chętnym przyszło wybrać się w dość chłodny, klasycznie zimowy dzień. Okoliczności aury nie były jeszcze ekstremalne, nie mniej jednak jak na zimkę przystało mrozik lekko szczypał w nos. Tym bardziej cieszy fakt, że nasze spotkania trzymają standard frekwencji za co wszystkim uczestnikom spotkania serdecznie dziękujemy.

Temat, ukryty pod dość mocno zawoalowanym hasłem, które przypomnijmy brzmiało: "Jak żyć? Weź problem na warsztat" - udało się rozwikłać i "przerobić" i to owocnie. Konkludując dość sporą ilość informacji przekazaną przez Krzysztofa, najogólniej rzecz ująwszy należałoby powiedzieć, że żyjemy w czasach kiedy "niechlujstwo" jest obowiązującą normą. Owa niesympatyczna norma stosowana szeroko w życiu sprawia, że ono samo w sobie, takież samo się staje. Mało tego ów wzorzec jest pokoleniowo powielany, przez co jakość procesu określanego życiem w efekcie mocno spada. Tak rodzą się bariery od komunikacyjnych (nie rozumiemy się) począwszy na relacyjnych (jesteśmy dla siebie obcy) skończywszy. Trudno się dziwić, że na jakie zaniedbania pracujemy, z takimi problemami przyjdzie się nam prędzej czy później zmierzyć.
O pracę właśnie w tym wszystkim chodzi, stąd bierze się zapowiadany warsztat, jako naturalne i odpowiednio wyposażone do tego miejsce. Na warsztat życia w rodzinie (bo na tym się skupiliśmy przede wszystkim) można wziąć absolutnie wszystko. To praca, której efektem jest wartość określana mianem "standardu". Wiadomo, jedne standardy są naturalne, ale wiele jest takich, które trzeba ustalić. Mało tego wpierw trzeba ustalić w jaki sposób ustalamy standardy, kto je stosuje, kto egzekwuje, gdzie są stosowane wyjątki.
Może ktoś odnieść wrażenie, że to jest próba "wystandaryzowania" życia na siłę. Nic podobnego. Ten proces kiedyś nazywano - uwaga - wychowaniem, które należy rozumieć jako wpajanie (nie tylko dzieciom) norm według, których żyjemy, postępujemy, mówimy, odnosimy się do siebie.
Chyba najważniejszym elementem takiego wychowania jest to, że za normę przyjmujemy coś kiedy zadaje nam ją do wykonania osoba będąca (ciesząca się) autorytetem. O autorytetach też była mowa, a zwłaszcza o ich braku, podważaniu, niechęci do uznawania kogoś za taki. Na autorytet - owszem - trzeba sobie zapracować, ale nie jest on osobą bezbłędną czy nieomylną. Autorytet jest przede wszystkim osobą wiarygodną nawet w błędach i konsekwentną w obranej postawie.

Wiele można by jeszcze opowiadać. To jedynie skrót, skrótu omawianej i prezentowanej problematyki.

Bardzo serdecznie dziękujemy: Krzysztofowi Łubie, za to że zechciał się z nami podzielić swoją wiedzą, doświadczeniem i widzeniem świata, wszystkim uczestnikom wydarzenia, za czas, obecność, udział. Osobne podziękowania kierujemy w stronę naszych miłych opiekunek, które w trakcie naszego spotkania zajęły się dość (zaskoczenie) liczną grupką dzieci. Na sam koniec (albowiem ci będą pierwszymi) dziękujemy ks. proboszczowi za obecność, za wsparcie (wszelakie), udostępnienie koniecznego zaplecza.


 

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

  I accept cookies from this site.
EU Cookie Directive plugin by www.channeldigital.co.uk